środa, 5 kwietnia 2017

Last month - czytelnicze podsumowanie marca


Tym razem nie spóźniłam i piszę tę notkę na początku kwietnia. Najlepsza pora na powspominanie, co czytałam w poprzednim miesiącu i jaki był ten marzec pod wzgledem czytelniczym. Powiem wam szczerze, że pod wzgledem "życiowym" idealnie sprawdziło się powiedzenie, że w marcu, jak w garncu. Czy książkowo było tak samo?



W marcu jak w garncu

Moje marcowe czytanie nie jest moze imponujące. Udało mi się przeczytać 10 książek, w tym jedną książkę dokumentalno-przyrodniczą (kurczę, nie wiem, jak ją zakwalifikować) i jeden reportaż. Kiedy policzymy strony, wychodzi w sumie 3476 stron (w sumie w ty roku przeczytałam już 11807 stron).

Jeśli chodzi o jakość czytanych lektur - było różnie. Wśród przeczytanych w marcu książek zdarzyły się rewelacyjne, które oceniałam na 10 punktów, takie, które zaskoczyły mnie pozytywnie i takie, które nieco mnie rozczarowały. Nie trafiłam jednak na książkę, którą oceniłabym na mniej niż 7 punktów, więc chybajednak było całkiem dobrze...

W marcu po raz pierwszy wzięłam udział w booktourach. I to od razu dwóch (a właściwie trzech, bo jedną książkę wypuściłam sama, w ramach zabawy w grupie Przeczytaj&Podaj Dalej). I muszę przyznać, że bardzo mnie wciągnęło, chociaż miałam ogromne opory, by przełamać się i zacząć mazać po książkach... Ale wiem już, że od tych zabaw się uzależniłam - kolejna booktourowa książka już czeka na półce!

Na koniec jeszcze, tradycyjnie już, mój okładkowy TOP 5 lutego. Tym razem najbardziej podobały mi sie okładki tych książek:


Marec dla regularnego pisania nie był łaskawy. Dwa tygodnie chorowania zrobiły swoje. Na bieżąco za to uzupełniałam zakładki przeczytane i wyzwania. W tym miesiącu bloga odwiedziliście 1811 razy.

Najchętniej czytaliście notkę, która powstała w ramach cyklu #czytaj z nami, o książkach idealnyc na życiowym zakręciePrzy niej także pojawiło się najwięcej komentarzy. Taka sama liczba komentarzy pojawiła sie też pod recenzją książki "Dwadzieścia siedem snów".

Liczę na to, że w kwietniu równie chętnie będziecie tu zaglądać! Serdecznie Was do tego zachęcam. Tak samo, jak do śledzenia mojej fejsbukowej strony lub dodania tego bloga do obserwowanych! Dzięki temu nic Wam nie umknie.

Czytelnicze plany na marzec




Choć w marcu udało mi się przeczytać prawie wszystkie książki z przygotowanego wcześneij stosika, w tym miesiącu jednak zrezygnowałam z jego tworzenia. A to dlatego, że czekam na kilka booktourowych pozycji, które lada dzień mogą do mnie dotrzeć i które będa miały pierwszeństwo. Ponadto w bibliotece mam też zarezerwowanych kilka pozycji, które chcę przeczytać już, natychmiast. I też nie wiem, kiedy inny czytelnik je zwróci, bym mogła po nie pobiec.

Nie znaczy to jednak, że nie mam książkowych planów i celów na ten miesiąc. Owszem, takie cele są cztery:

  1. Nie kupować książek (dla siebie) - bo w planach świątecnzo-prezentowo-zajączkowych mam zakup książek dla mamy i dziecka, ale to się nie liczy. Chodzi o to, ze nie chcę zapychać swojej biblioteczki, dopók nie przeczytam książek, które czekają na swoją kolej już od dłuższego czasu.
  2. Przeczytać minimum dwie książki z półki - czyli właśnie z tych czekających na swoją kolej. Mam już nawet pomysł, które to będą, ale... nie wiadomo, czy nie najdzie mnie ochota na co innego.
  3. Wygrzebać się z bibliotecznych zaległości - znów mam na półce kilkanaście wypożyczonych książek. Chciałabym dojść do maksymalnie siedmiu wypożyczonych jednocześnie. Tylko kurczę, nie wiem, jak to jest, ale jak wchodzę do biblioteki z zamiarem wypożyczenia jednej pozycji to i tak wychodzę z trzema, bo coś mi zawsze wpadnie w oko. Hmmmm....
  4. Pozbyć się książek, które czekają w pudle przeznaczone do oddania - to oznacza, że muszę je obfocić, wrzucić na jakieś sprzedażowo-wymiankowe grupy. Może i tutaj zrobię zakładkę "Książki do oddania". Co Wy na to?




3 komentarze:

  1. 10 książek to bardzo dobry wynik, więc gratuluję i życzę Ci oczywiście równie dobrego, a nawet i lepszego kwietnia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lista moich planów wygląda bardzo podobnie co miesiąc, jednak wykonać wszystkie punkty jest naprawdę trudno! ;)
    Życzę, żeby Tobie udało się wykreślić wszystkie zadania z listy!
    Pozdrawiam,
    www.favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń